energetyka rozproszona

Energetyka rozproszona – co to jest i czy zagości w Polsce?

Wielu specjalistów postrzega energetykę rozproszoną jako skuteczne remedium na problemy wywołane przez energetykę konwencjonalną. W naszych czasach warunki coraz bardziej sprzyjają wprowadzeniu tej pierwszej. Ale czym właściwie jest energetyka rozproszona i czy możemy oczekiwać jej w Polsce?

Energetyka rozproszona – co to jest?

Mówiąc najprościej energetyka rozproszona oznacza wytwarzanie energii w systemie rozproszonym. Jest to więc energetyka oparta na wytwarzaniu prądu przez małe jednostki i obiekty wytwórcze, które są bezpośrednio podłączone do sieci rozdzielczych albo zlokalizowane w sieci elektroenergetycznej odbiorcy. Jest zwykle produkowana z odnawialnych źródeł energii. Sieć generacji rozproszonej mogą tworzyć: prosumenci, kooperatywy energetyczne czy elektrownie komunalne.

W Polsce od lat największym i głównym źródłem energii są paliwa kopalne. Niestety ich źródła nie są niewyczerpywalne. Szacuje się na przykład, że rezerw węgla wystarczy na świecie jedynie na kolejne 100 lat eksploatacji. Polska ma wysoki wskaźnik zużycia paliw kopalnych, a przy tym niestety sama nie posiada dużych złóż. Wydaje się więc, że energetyka rozproszona jest kierunkiem, w jakim powinna podążyć nasz obecna energetyka.

Postanowienia Unii Europejskiej sprzyjają energetyce rozproszonej

Międzynarodowa Agencja Energii jednoznacznie popiera OZE. Korzystanie z nich nie tylko nie grozi długotrwałym deficytem, ale też przyczynia się do ochrony klimatu. Kolejny atut to obniżenie wydatków na zakup paliw czy tworzenie nowych, lokalnych miejsc pracy. Stąd też cele wyznaczane krajom należącym do Unii Europejskiej. Polska np. ma do 2030 roku osiągnąć 21% udział energii z OZE w finalnym zużyciu energii brutto. Czy uda się ten cel osiągnąć? Wysokie kary z powodu nie osiągnięcia celu z pewnością działają mobilizująco. Trudno jednak mówić o widocznych konkretnych ruchach w tę stronę.

Energetyka rozproszona w Polsce?

Na ten moment planowane jest raczej oddanie dwóch elektrowni węglowych – w Opolu i Jaworznie oraz utworzenie największej w Polsce elektrowni węglowej – Ostrołęka C. Rząd planuje też inwestycje w elektrownię jądrową. Do 2043 roku sześć bloków jądrowych (o mocy w sumie ok. 6-9 GW) ma być uruchomionych. Nie tylko w Polsce zresztą w planach jest stawianie nowych elektrowni jądrowych. Podobne zamiary mają np.: Czechy, Finlandia, Francja, Rumunia, Słowacja, Szwecja czy Wielka Brytania.

projekt Polityki energetycznej Polski do 2040 roku zakłada: „Potrzeba dywersyfikacji struktury wytwarzania energii elektrycznej będzie przyczyniać się do zmniejszenia roli węgla w bilansie, jednak bezwzględne (ilościowo) wykorzystanie tego surowca przez energetykę zawodową w perspektywie najbliższych kilkunastu lat nie ulegnie znaczącym zmianom„.

Jak widać, wciąż planowane jest największe wsparcie dla energetyki konwencjonalnej. Miejmy jednak nadzieję, że sytuacja ulegnie zmianie. Jeśli nie, problemy energetyczne mogą urosnąć do naprawdę ogromnych rozmiarów. Tymczasem zmiany modelu energetyki konwencjonalnej i tak są nieuniknione.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *